Jesteś tutajForums / Zmiany legislacyjne / Urbanistów dar dla Niepodległej na stulecie odzyskania niepodległości

Urbanistów dar dla Niepodległej na stulecie odzyskania niepodległości


Obrazek użytkownika Christoforos

Skoro ministerstwo orzekło, że dostęp do materiałów kartograficznych i geodezyjnych dla gmin dla celów planowania przestrzennego ma być bezpłatny. Skoro niemal każdy pracownik gminny ds. zagospodarowania przestrzennego z wykształceniem wyższym może sporządzać plany, po co więc jacyś inni urbaniści oraz po co ta ustawa, która jest bardziej rygorystyczna od MPZP, bo jak pokazuje przykład zamku w puszczy, zabudowę mieszkalną wielorodzinną w planie można zaprojektować wszędzie?

Obrazek użytkownika Christoforos

Odnosząc się jednak do samej ustawy. Inwestycje nie mogą być sprzeczne ze studium, teoretycznie więc bloków nie postawimy na terenach przeznaczonych w studium pod rolnictwo i zieleń. Nie postawimy ich też tam, gdzie jasno określono zabudowę jako jednorodzinną (no, chyba, że ktoś mądry uzna, że mieszkaniówka N i mieszkaniówka W nie są ze sobą sprzeczne).
Ale dochodzimy teraz do istoty problemu studiów uwarunkowań. Przeznaczają one w kraju terenów pod zabudowę mieszkaniową dla kilkuset milionów ludzi (wg A. Kowalewskiego "W uchwalonych studiach uwarunkowań tereny zabudowy jednorodzinnej wynoszą 3.508.730 ha o łącznej chłonności 140 mln ludzi (40/ha)" oraz "W uchwalonych studiach uwarunkowań tereny zabudowy wielorodzinnej wynoszą 879 530 ha o łącznej chłonności 176 mln ludzi (200/ha)." - http://www.kongresbudownictwa.pl/pliki/nowelizacja%20prawa%20budowlanego... , stan: 2012 r.).
Do kogo pretensje? Do urbanistów (i to nie byle jakich, bo do 2014 wszyscy musieli, prócz studiów, uzyskać odpowiednie uprawnienia), do wójtów/burmistrzów/prezydentów, do radnych, wreszcie do mieszkańców, że nie protestowali i, że takich mędrców sobie wybrali. Może jeszcze do władz centralnych, że dały samorządom władztwo planistyczne (czytaj: "wolną rękę"), bez konieczności przestrzegania jakichkolwiek urbanistycznych standardów?
A prosto dałoby się zablokować tę przesadną twórczość. Ano wystarczyło jasno zapisać, że wszystkie koszty wynikające z własnych zadań gminy w ramach zagospodarowania wolnych terenów muszą być od razu wpisane do wieloletniej prognozy finansowej i być brane pod uwagę przy obliczaniu zadłużenia gminy. A tak? Mamy teraz wielką złość, że straszną ustawę nam władza przyjęła...
Moim zdaniem lepsza zabudowa jednorodzinna szeregowa (u nas niszowa) niż bloki. Ale ponoć większość ludzi woli w blokach siedzieć...
Plany i studia mamy piękne. Teoretycznie możemy być jednym z najliczniejszych krajów świata. A w praktyce? 38 mln liczy ojczyzna od 1990 i cały czas ta wartość stoi w miejscu. Choć tak naprawdę nie wiadomo ilu ludzi tu jest, bo statystyka swoje, a życie swoje...



Nawigacja

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 users i 4 gości.